Ile razy bałaś się w życiu?

Ile razy brakowało Ci równowagi — między tym, co myślisz, a tym, co robisz? Ja szukałam tej równowagi latami. Dlaczego? Bo przez długi czas stawiałam innych przed sobą. Chciałam zadowolić wszystkich wokół, a siebie odkładałam na drugie, trzecie — czasem na ostatnie miejsce. I po co mi to było?

Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!

Zawsze znajdzie się ktoś, kogo zadowolimy, i zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie tego mało. Ktoś będzie zazdrościł. Ktoś skrytykuje. Ale czy naprawdę chcesz żyć, by spełniać oczekiwania innych? Ja postanowiłam skupić się na sobie — na swoich uczuciach, marzeniach i rodzinie. To nie egoizm — to dbanie o zdrowie psychiczne i szczęście.

Pozwólmy sobie przestać nieustannie uszczęśliwiać innych i nosić przyklejony uśmiech tylko po to, żeby nikt „nie pomyślał źle”. Skupmy się na własnych doznaniach, na tym, co daje nam radość i sens. Decyzje są nasze — to my ponosimy ich konsekwencje, nie inni. I tak, kiedy zaczniesz być bardziej szczęśliwa i zaczynasz osiągać swoje cele, pojawią się krytycy. Pozwól im być — często krytykują, bo sami czują się gorsi lub są ciężko niedowartościowani.

Chcę Ci wyznać coś osobistego: spełniam swoje marzenie. Pod koniec listopada wyprowadzam się na Teneryfę — z mężem i synem. Ekscytacja? Na maksa. Strach? Na maksa. A co jest silniejsze? Ekscytacja! Tak, usłyszysz pewnie: „zwariowałaś, zaczynasz od nowa w obcym kraju”. No i co z tego? Robię to teraz, świadomie. I wiem, że mi się uda — bo mam przy sobie ludzi, którzy mnie wspierają: męża, dzieci i najbliższych. To jest mój fundament i moja największa siła.

Oczywiście pojawili się też oceniani i zazdrośnicy — bo gdyby wszyscy byli za, to byłoby zbyt łatwo. Gdybym jednak ciągle się nimi przejmowała, pewnie wylądowałabym z depresją. A ja kocham moje życie. Kocham świat, który mnie otacza. Jestem wdzięczna za każdy dzień, za poranki, za oddech, za uśmiech mojego syna i za męża, który codziennie rano robi mi pyszną kawę. Można by długo wymieniać.

Chcę, żebyś zrozumiała: spełnianie marzeń i wiara w siebie to Twoja największa siła. Nie zapominaj o tym. Zacznij stawiać siebie na pierwszym miejscu — małymi krokami, ale konsekwentnie. Pozwól sobie na radość, na błędy, na odwagę.

Jeśli chcesz, to śledź moją drogę: zapraszam na mój profil na Instagramie, do podcastu — i już niedługo ruszam z kanałem na YouTube. Pokażę Ci, jak wygląda życie, kiedy wybierasz siebie.

Ściskam,
Aleks

Przewijanie do góry
Halo, Ty – kobieto 40+!

Myślisz, że już za późno? Że wszystko, co ważne, już się wydarzyło?

Nie wierz w to ani przez chwilę.

To nie jest schyłek. TO JEST POCZĄTEK.

Twój wiek nie jest datą przydatności, tylko dowodem na to, ile już przeszłaś – i jak bardzo jesteś gotowa, by zacząć żyć dla siebie.

🌸 Wejdź. Przeczytaj. Zainspiruj się.
Bo zasługujesz na życie, które Cię uskrzydla.